8.4.16

Hello March!

Dzień dobry, tutaj mała istotka będąca maniaczką białych włosów!~

Aaa, nie lubię tego obrazka. Wyszedł mi najgorzej ze wszystkich sześciu. I ma głupi rozmiar. I jeszcze do tego do aktualnego miesiąca dużo bardziej pasowałby ten, który przygotowałam na kwiecień, ech.
Ja aktualnie piszę do Was z piątego marca - nieco spóźniona, ale w ciągu tygodnia szkolnego jakoś kompletnie nie mogłam się zabrać do napisania. W ciągu tygodnia szkolnego do wszystkiego jest mi się trudno zabrać, hah.
Tak szczerze mówiąc - nie mogę się już doczekać przyszłych tygodni! Czemu? Tajemnica... choć wystarczy, że zjedziecie kilka linijek niżej i już wszystko zobaczycie, heh.
Tak w sumie to lubię marzec. Początek wiosny i te sprawy. A poza tym mam urodziny, heh.
...
Aki...
...Wiesz, że nadużywasz tych wszystkich "hah, heh, ech"?
Te wszystkie powyższe wyrazy brzmią tak sztucznie, ale nie jestem w stanie powstrzymać się od używania ich. Gdybym z nich zrezygnowała, to pewnie w ich miejsce wciskałabym pełno emotikonek. Nie wiadomo co lepsze, ech.
Ale wiosna, wesoło, pięknie, ciepło i... i ten. Tak, tego się trzymajmy i oczekujmy przyszłych dni.


Jak być wygrywem życiowym, instrukcja według Aki~
>>W ogóle nie ucz się do trudnej kartkówki z biologi (choć zazwyczaj to robisz!)
>>Przeżywaj stan ogólnego załamania (bo Ci oceny popsuje!)
>>Godzinę przed lekcją biologi dowiedz się o apelu, który zajmę całą następną i pół obecnej lekcji
>>Omiń kartkówkę

Jak być przegrywem życiowym, instrukcja według Aki~
>>Miej tą kartkówkę przesuniętą o cały tydzień
>>I tak zacznij się uczyć ledwo dzień wcześniej


Macie w szkole różne akcje, polegające na przygotowaniu czegoś przez klasę? Wiecie - jakieś jarmarki, dni sztuki czy prezentowanie klasowych występów na dany temat. U mnie jest tego pełno. Nie żebym miała coś przeciwko, zawsze się troszkę lekcji straci, hah.
Moja klasa przoduję w nierobieniu takich rzeczy.
A...
*rozgląda się uważnie na wszystkie strony*
Dobra, jedynie jedna dziewczyna uczęszczająca ze mną do klasy czyta tego bloga, mogę sobie pozwolić na obgadywanie. Hehehehe.
Chociaż to w sumie w ogóle nie jest obgadywanie. Nie mówię niczego obraźliwego i mijającego się z prawdą, o! I do tego nie wskazuję nawet konkretnych osób (no bo to byli wszyyyyscy), ha!
Wracając do sedna - żadnych przygotowań, żadnych planów, żadnych celów, no kompletnie nic. Ostatnio na przygotowania mieliśmy... miesiąc? Nie, nawet więcej niż miesiąc. Wiecie co omówiliśmy podczas wszystkich, wszystkich godzin wychowawczych? Stroje. Tak, tylko stroje. Udało nam się załatwić jakieś godziny poza lekcjami? Tak. Jedną. A wiecie co na niej robiliśmy? Po pierwsze - większość osób i tak zajęła się gadaniem i przeglądaniem aplikacji na telefonach. A jak już w końcu do czegoś doszliśmy - DO STROI! Paść można.
Może się wydawać, że za bardzo histeryzuję i zbytnio się tym wszystkim przejmuję. W końcu to tylko głupia, szkolna impreza. Pewnie i tak, ale jestem olbrzymią perfekcjonistką, a do tego nienawidzę się kompromitować. Coś z czego inni się zaśmieją lub zignorują - mnie będzie bolało przez kilka, kilkanaście dni. Poza tym wszystkie opinie na temat moich prac odbieram bardzo osobiście, choć tak, wiem, iż nie jest to właściwa postawa.
Ostatecznie nie poszło chyba, aż tak źle, mimo, iż jedyną próbę mieliśmy dopiero w dniu prezentacji, a tekst pisałam ja wraz z przyjaciółką, siedząc w ostatniej ławce, podczas pierwszej i drugiej lekcji tegoż dnia - bo wcześniej nikt o tym, oczywiście, nie pomyślał.
Ale, ale wracając do naszego oficjalnego występu - byłam pewna, iż nasza klasa niesamowicie się skompromitowała, szczególnie w porównaniu do innych. Oni mieli wszystko dopięte na ostatni guzik, idealne stroje, śmieszne rekwizyty, dopracowane i ciekawe scenariusze, a my? Wyszliśmy i staliśmy, czytając jednocześnie tekst. I jeszcze mieliśmy problemy z muzyką. Masakra.
I wiecie co?  Byliśmy w pierwszej piątce. Serio. I nie pytajcie jakim cudem, bo ja tego też nie jestem w stanie pojąć.
I i tak uważam, że inne klasy zasługiwały na to dużo bardziej.


Porozmawiajmy o Kanku. A korekta jest zła i wredna, bo podkreśla słowo "Kanek" na czerwono!
Kim jest Kanek pytają wszyscy.
Kanek jest fajny.
Aki, to chyba nie była prawidłowa odpowiedź.
Kanek powstał jakieś 1,5 roku temu, nawet trochę więcej - jakoś na początku szóstej klasy. W jakich okolicznościach, skąd i dlaczego - kompletnie nie pamiętam.
Czym był na początku? Słowem. Po prostu fajnie brzmiącym słowem, czasem występującym w koligacji z wyrazem "ziemniak". Takim, które ze śmiechem wpisuje się na okładkę zeszytu koleżanki czy tablicę podczas wieczorku klasowego.
A co się stało później? Jedna z moich przyjaciółek spytałam mnie kim jest Kanek. Nie czym, tylko kim, będąc pewna, iż jest to imię. Tutaj się na chwilę zawiesiłam - hej, przecież nigdy w życiu nie myślałam nad tym słowem, a tym bardziej nie w kategorii ludzi! A potem stwierdziłam to co mi pierwsze przyszło do głowy - długie blond włosy, zielone oczy i blada skóra. Dwie ostatnie cechy są w sumie oczywiste - zielone oczy są moimi ulubionymi, a opalenizny nie lubię, ba, nie cierpię. Skąd wytrzasnęłam to pierwsze - nie mam pojęcia. I tak powstał Kanek.
Ej, to miało zabrzmieć dramatyczniej.
No ale co z tym Kankiem?
Kanek istnieje tylko w mojej i moich przyjaciółek wyobraźni, ale ciii, nieprawda już od dawna i istnieć będzie jeszcze długo. Jest taką... ikoną? Sama nie mam pojęcia jak go określić, hah. Rozmawiamy i przekomarzamy się o nim tak jakby był człowiekiem, a każdy kto śmie zasugerować coś innego naraża się na mój gniew. Śmiejemy się i wypisujemy jego imię. No i w klasowych statystykach oficjalnie figuruje jako moja miłość, hehe.
Wstawiłabym prześliczny rysunek autorstwa koleżanki, przedstawiający właśnie jego, ale bateria w aparacie mi padła c;
O, zapomniałabym! Kanek ma brata. Brat Kanka przerażałbym wielu ludzi, którzy zauważyliby go na ulicy - ma białe włosy, czerwone oczy, bladą skórę, zawsze ubrany w długi czarny płaszcz, zawsze z mieczem na ramieniu. Jego imię zaczyna się jakoś na "U", ale zapomniałam całego.
A po co właściwie cała ta historia? Chociażby dla tego, iż czasami jakieś odwołania w postach do jego osoby mogą się pojawiać.


Na marzec już od jakiegoś czasu czekałam, nie, przepraszam, nie mogłam się doczekać z ekscytacją. Czemu? Ze względu na pewien wyjazd. W życiu nie wyobrażałam sobie, iż może się to stać tak wcześnie, ba, że to w ogóle może się stać, a tu proszę...
Naprawdę, naprawdę trudno mi opisać jak cieszyłam się z tego powodu, to właściwie niewykonalne.
Aki, przejdź do konkretów.
...
429 zdjęć po wywaleniu połowy.
Weźcie mnie zabijcie.
Nie segreguję już tego więcej, nie mam siły, zrobię to później, teraz po prostu wybiorę kilkadziesiąt.
Może tak na początek coś dam, żeby to ładnie wyglądało.

Okej, dobra. Chyba powinnam to wszystko opisać, by było ciekawej, ale kompletnie nie mam do tego głowy, nie potrafię.
Dałabym też jakiś wielki, ładny nagłówek, ale nie mam pojęcia co miałabym napisać.

W dnu wyjazdu obudziłam się około godziny szóstej, przez godzinę poprzewracałam się w łóżku, aż w końcu stwierdziłam, iż nie ma to sensu i w żaden sposób nie zasnę, tym samym już od siódmej byłam na nogach. Jest to dla mnie mocno nietypowe, w dni szkolne nigdy nie jestem w stanie zmusić się do wstania z łóżka, a w weekendy i święta - śpię do późna. Tym samym zyskałam kilka godzin na włóczenie się po domu, czytanie książki (bo a co!) i przeglądanie map. Nie lubię map, tak nawiasem mówiąc.
Kilkunastogodzinne loty samolotem - masakra, nie polecam, 2/10, ale nie napiszę tego dużymi literami, bo za bardzo gimbazjalne Chociaż świadomość, iż reszta Twojej klasy ślęczy w tym czasie nad klasówką z fizyki - całkiem spoko.

Ychm, tak.
Byłam w Tokio.






○♣...~Wisienki i inne kwiatuszki~...♣○
NAPRAWDĘ DUŻO NAPRAWDĘ IDENTYCZNYCH ZDJĘĆ - OSTRZEGAM, ŻEBY NIE BYŁO

Aaa, udało mi się bardzo, bardzo ograniczyć, na komputerze mam kilka, nie, kilkanaście razy tyle. Sama się tego nie spodziewałam.
Kilka słów, żeby zbyt sucho nie było - zielooono! Było tam naprawdę zielono, w porównaniu z Polską. Liściaste drzewa (choć nie wszystkie, tylko niektóre), zielona trawa, te kwiatuszki - wow!
O, i o sławnych wisienkach wypadałoby coś powiedzieć. Akurat w czasie mojego pobytu nie były jeszcze w pełni rozwinięte, ale w czasie pełnego rozkwitu muszą wyglądać naprawdę zjawiskowo, szczególnie w wypełnionych nimi alejach.



○♣...~Uliczki i coś. Chyba~...♣○

 
Nie lubię zdjęć w pionie, niszczą mi cały układ posta, fuj. Serio, naprawdę niesamowicie mnie to irytuje, wygląda to jak dla mnie bardzo nieestetycznie.
Zastanawiam się jakim cudem mam tych zdjęć tak mało, byłam pewna, że na moim komputerze (bo oczywiście nie wstawiałam tutaj wszystkich) znajdzie się ich co najmniej dwa razy więcej. I nie wiem, jak mogłam nie zrobić żadnych zdjęć Shinjuku oraz Toki nocą. Smuteczek.
Lecąc od góry - jakaś randomowa uliczka, targ (?), randomowa uliczka po raz drugi, Shibuya Cross, Shibuya Cross, po którym spacerowali sobie protestanci i kolejne dwie randomowe uliczki.


○♣...~Yyy, wszystko inne~...♣○

Mogę sobie darować opisy? Proszę? Myślę, iż na każdym zdjęciu dokładnie widać co przedstawia. Byłoby tego dużo, dużo więcej, ale nie mam siły by posegregować fotografie i wybrać najładniejsze  i tak wybranie tylko tych zajęło mi strasznie dużo czasu, dlatego też ten post pojawia się tak późno.

Powinnam to wszystko zakończyć jakimiś ładnymi słowami, ale nie umiem, nic mi nie przychodzi do głowy, ech. I powinnam napisać jakieś ciekawe długie opisy (hello Aki, ty prowadzisz bloga!), lecz także nie potrafię, ech...


W tym miesiącu było więcej zdjęć niż pisaniny, aczkolwiek myślę, iż wyszło lepiej. A Wy?
Choć tu znowuż zabrakło bardziej spontanicznych wpisów, heh. Okej, mamy wskazówki na przyszłość to najważniejsze c;
I może jeszcze na koniec przeproszę, że tak późno - kompletnie nie mogłam się zabrać do posegregowania zdjęć, nie miałam do tego siły. Nie odchodzę czy nie tracę chęci do pisania, nie pomyślcie sobie czegoś takiego!

I tradycyjnie podsumowanie na koniec.
Liczba postów na blogu: 9
Posty średnio co: 3,5 dnia
Najbardziej pracochłonny post: Stare blogi o MSP - 2011/12
Post, który wyszedł najlepiej: BONUS: Druga rocznica bloga
Post, który wyszedł najgorzej: Konkurs nowy, a stary - Slumber party
W TRZECH OSTATNICH KATEGORIACH NIE UWZGLĘDNIAM POSTÓW O COTYGODNIOWYCH KONKURSACH


Pozdrowionka
~Akiko
~Sri Dźajawardanapura Kotte
~Patelnia

1.4.16

Konkurs - Fame Family

Dzień dobry, tutaj mała istotka będąca maniaczką białych włosów!~


Co tam u Was? Ja już kilka dni temu wróciłam do Polski i jestem w stanie powrócić do normalnego pisania postów. Żal tylko trochę, iż nie mogłam wyjechać na dłużej. Cóż, może jeszcze kiedyś nadarzy się okazja.
Ale przejdźmy może już do tematu posta - dzisiaj, tradycyjnie, zajmę się opisem najnowszego motywu. Szkoda, iż poprzedni przypadł w terminie, w którym nie mogłam tego zrobić, gdyż był świetny i miło byłoby trochę pozachwalać, zamiast ciągle narzekać.
Ech, mam wrażenie, iż początki moich notek od jakiegoś czasu brzmią bardzo dziwnie...


♥ MOTYW ♥
________________________________________

Moją pierwszą myślą po zobaczeniu fragmentu tła na stronie głównej było Yyy... Olimp? Niestety nie Olimp, a wielka szkoda, jestem pewna, że konkurs o greckich bogach byłby zdecydowanie ciekawszy niż ten, który dostaliśmy w tym tygodniu.
Po pierwsze tytuł - Sławna Rodzinka. Było, było, było! I to wiele razy, pod najróżniejszymi postaciami. Sam napis również nie wygląda zbyt estetycznie, przesunęłabym go w inne miejsce. I usunęła gwiazdki, i zmieniła czcionkę. Mówiąc prościej - wszystko zrobiłabym od nowa.
Movie stars? Ułożenie ładne, czepiać się nie będę. Aczkolwiek stroje... uch, nie zachęcają ani trochę.
Całość wręcz straszy, kiepsko się zapowiada.

♥ UBRANIA ♥
________________________________________

♥ DLA DZIEWCZYN ♥
_________________________________________________________________________________



Ciuszki od razu, już po pierwszym ujrzeniu, skojarzyły mi się ze starą, dość tandetną i ekscentryczną wizją przyszłości - latające samochody, wysokie i wąskie fryzury, symetryczne ubrania w kształcie figur geometrycznych pokryte równie geometrycznymi wzorami. Chyba każdy zna ten obrazek.
Według mnie - łaszki pasują do niego idealnie. I kompletnie mi się nie podobają. Jedyne co jak dla mnie wygląda jako tako to bransoletka, koczek i balerinki. Reszta jest zbyt wydziwiona. Lubię oryginalne i niecodzienne ubrania, ale jednak... hm... z nieco inne strony. Nawet nie czuję się specjalnie zawiedziona, patrząc na obrazek, spodziewałam się czegoś takiego.

♥ DLA CHŁOPAKÓW ♥
_________________________________________________________________________________


Fuj.
A... Mam napisać coś więcej?
No niech będzie.
Fuj, ohyda, paskuda.
Tyle wystarczy?

♥ ANIMACJE ♥
________________________________________

 

 

O, nawał sweet foci selfie. No niby okej, może być, w końcu to dość popularna czynność w tych czasach, więc może przydać się do filmów. Irytuje mnie jedynie fakt, iż skupiono się tylko na tej jednej rzeczy i nie spróbowano wprowadzić żadnej innej nawiązującej do tematu. Ostatniej animacji - której nazwa jest olbrzymią ujmą i obrazą dla kaczek - nie liczę.
Ilościowo? Tylko cztery, mniej niż zazwyczaj. W tym tradycyjnie jedna dostępna tylko dla członków Vip (Hod Do I Look) i jedna, którą zakupić możemy tylko wtedy, gdy posiadamy diamenty.

♥ RZECZY ♥
________________________________________

Tak... nudno. Zwykłe, kompletnie przeciętne meble pasujące do nowoczesnego mieszkania. Chociaż kwiatek ładny. Nic specjalnego, ale plus za to, iż pojawiły się jakieś konkretne mebelki, a nie same gadżety, jak to często się dzieje.

♥ TŁO ♥
________________________________________

Kolumienki mamy, błękitne niebo mamy, marmurowe płytki mamy - miałam pełne prawo sądzić, iż jest to jakaś boska siedziba! I wyszłoby to motywowi na dobre. Nawet mi się podoba, aczkolwiek mało zastosowań widzę dla tego tła. Może taras w jakimś bogatym domu czy hotelu, nic więcej. Gdyby usunąć te wszystkie nowoczesne meble - kanapę i leżak - byłoby ich na pewno więcej. Ale nie, wszędzie muszą nawpychać jakiś niepotrzebnych rzeczy, ugh.
Choć z drugiej strony - jakoś tak mdło. Na sto procent zaraz zapomnę o tym tle, a podczas przeglądania sklepu na pewno na nie zwrócę na nie uwagi.

Podsumowując - według mnie motyw wypada bardzo, bardzo kiepsko. Ani ubrania, ani animacje, ani rzeczy - nic mi się nie podoba. Tło jedynie jest znośne. Dawno nie było konkursu, który tak całkowicie nie przypadłby mi do gustu. Nie liczyłam na nic więcej po zobaczeniu plakatu, aczkolwiek mimo wszystko - smutno trochę. Motyw sprzed tygodnia - którego nie miałam okazji opisać - wypadł tysiące razy lepiej.

Pozdrowionka
~Akiko
~Sri Dźajawardanapura Kotte
~Patelnia

22.3.16

Informacja!

Dzień dobry, tutaj mała istotka będąca maniaczką białych włosów!~


Ja tu wpadam tylko na chwilę, z króciutką informacją - przez cały najbliższy tydzień (dzisiaj, czwartek, niedziela, wtorek, może następny czwartek) postów nie będzie. Czemu? Wyjeżdżam i nie będę w stanie napisać żadnej notki, nie da rady. Jak już kiedyś wspominałam - posiadam jedynie komputer, którego z oczywistych względów nie jestem w stanie zabrać ze sobą. Zresztą i tak, jak sądzę, nie miałabym zbytnio czasu na pisanie.
W sumie to naprawdę tylko tyle chciałabym Wam przekazać. Wiem, wiem, powinnam o tym po prostu napomknąć w ostatnim poście, ale kompletnie o tym zapomniałam, a nie chciałabym zostawiać Was na cały tydzień bez wpisów i wiedzy co się ze mną dzieje.

Źródło: http://lady-ruin.tumblr.com/post/135184785215

Pozdrowionka
~Akiko
~Sri Dźajawardanapura Kotte
~Patelnia

20.3.16

Stare blogi o MSP - 2011/12

Dzień dobry, tutaj mała istotka będąca maniaczką białych włosów!~


Wiecie z czym zawsze mam do czynienia podczas pisania postów z serii "Konkurs nowy, a stary"? Ze starymi blogami o MSP. Jestem zmuszona wyszukiwać w internecie obrazki reprezentujące dawne motywy (gdyż ikonki w sklepie są za małe, a wtyczka padłaby mi na długo przed tym, zanim dotarłabym do nich w "Konkursach"), a te znajduję właśnie na nich.
...
Okej, serdecznie pozdrawiam ludzi, którzy po pierwszym przeczytaniu zrozumieli powyższe zdanie. Nawiasy to zło.
Ale powracając do tematu - tamte blogi były inne. Zdecydowanie, zdecydowanie inne. W niczym - ani postami, ani szablonami - nie przypominały obecnych. Natchnęło mnie to do napisania notki, w której pokażę jak one wyglądały i czym konkretnie się różniły.
Ciekawostka: żeby znaleźć multum blogów z tego okresu wystarczy w Google wpisać frazę "msp blog 2011", serio. Myślałam, że będzie to trudniejsze.
O, i mam nadzieję, że prowadzące nie będą się na mnie gniewać za przedstawienie ich stron. Każdy z blogów umarł już dawno temu, więc nie miałam jak zapytać się o zgodę.



♥ PRZYKŁADOWE BLOGI ♥
________________________________________


♥ Blog o moviestarplanet. ♥
_________________________________________________________________________________

Pierwszy post na tym blogu pojawił się we wrześniu 2011 roku, jego autorką była dziewczyna używająca nicku Oliiwwka. Strona upadła ledwo dwa miesiące później. Bez żadnego pożegnania, bez żadnego ostatniego posta - po prostu było i nagle być przestało.
Autorka postawiła na szablon zamknięty o dwóch kolumnach. Całe tło jest półprzezroczyste. Między nagłówkiem a polem na notki został umieszczony czat o prawie niewidocznym tle. Jest dość mały i wyrównany do prawej strony. Wyżej - menu górne. Zawiera jedynie dwie zakładki, tj. e-mail kontaktowy i regulamin czatu. Jeszcze wyżej - nagłówek. To jedyny znaleziony przeze mnie blog, na którym obrazek umieszczony jest na przezroczystym tle. Widać na nim jedną i tą samą movie star - prawdopodobnie autorkę - w różnych strojach oraz adres bloga zapisany ozdobną czcionką. Cały blog utrzymany jest w kolorze brudnego różu.
A jak z postami? Na stronie głównej znajdziemy post poruszający temat zwierzaczków, dwie króciutkie notki na temat unikatów i zarabiania sc. Pozostałe cztery są jeszcze krótsze i nie mają one żadnego określonego tematu, są drobnymi informacjami na temat autorki.


♥ MovieStarPlanet :D ♥
_________________________________________________________________________________

Kolejny prezentowany przeze mnie blog powstał nieco wcześniej - w lipcu 2011 roku, ale również pociągnął tylko dwa miesiące. Podobnie jak w poprzednim przypadku - żadnego oficjalnego zakończenia czy zawieszenia nie było.
Układ zamknięty dwukolumnowy o białym tle. Gigantyczna czcionka, którą pisane były posty, a nad nimi - czat i nagłówek. Oba wyrównane do prawej strony. Na tle okienka czatu widać jeden z domyślnych, oferowanych przez xat obrazków. Na nagłówku natomiast widzimy dość sporo różnych movie stars ustawionych równym rzędem na tle oferowanym przez narzędzie tworzenia AtrBooków. W górnym prawym rogu mieści się nazwa bloga zapisaną białą - zdaję mi się, że oferowaną przez MSP, aczkolwiek mogę się mylić - czcionką. Na stronie znajduję się też dużo dodatkowych, niezbyt potrzebnych gadżetów, chociażby rybki (ale im nie mam nic przeciwko, są słodziutkie!) i mapa pogody na terenie Polski.
W dwóch ostatnich postach autorka zaprezentowała nagrywane na przerwach filmiki ze swojej szkoły. Oprócz nich na stronie głównej pojawiły się również dwa posty zawierające poparte screenami instrukcje, notka omawiająca różnice między zwierzaczkami wykonującymi czynności, a tymi, które kupujemy w sklepie z meblami, wpis, w którym dziewczyna oferuje swoją prace jako stylista orz jeden, w którym pokazuje stworzony przez kogoś innego, aczkolwiek zakupiony przez nią look.


♥ Blog msp ♥
_________________________________________________________________________________

Ten blog ma najkrótszy staż ze wszystkich, które pokażę w poście - istniał zaledwie miesiąc. Jest też jedynym, który doczekał się postu pożegnalnego.
W przeciwieństwie do poprzednich blogów, w tym możemy zobaczyć układ otwarty, aczkolwiek również dwukolumnowy, przy czym na kolumnę z postami zostało nałożone białe tło, podczas gdy ta z gadżetami pozostała przezroczysta, co dość mocno utrudniło czytanie. Tło - jak mi się wydaję - jest jednym z oferowanych przez Bloggera. Niestety, na stronie nie ujrzymy ani nagłówka, ani czatu.
Posty? Jeden o nowym motywie, jeden króciutki, w którym inna autorka wyraża dwu zdaniową opinię na temat tegoż konkursu, jeden opisujący dość kłopotliwą sytuację, która nastąpiła w tamtym czasie na MSP, jeden pokazujący screeny z imprezy, jeden udokumentowujący rozmową na priv, jeden, niedługi na temat złej sytuacji u dziewczyny i oczywiście post pożegnalny. Jeden.
Tak, te wszystkie "jeden" to specjalnie... Chyba.


♥ MovieStarPlanet i nie tylko xD ♥
_________________________________________________________________________________

Powyższy blog nie działał nawet miesiąc - pierwszy post ujrzał światło dzienne pod koniec października, ostatni w połowie listopada. Podobnie jak większość nie doczekał się oficjalnego zawieszenia.
Wygląd? Układ tradycyjnie zamknięty dwukolumnowy. W kolumnie widać dużo "śladów" po niegdyś działających gadżetach. Czat został przysunięty w prawą stronę, w żaden sposób nie został dopasowany do rozmiarów kolumny. Nad okienkiem czatu znajduje się nagłówek. Przedstawia on cztery różne movie stars ustawione na jednym z teł dostępnych do wyboru podczas tworzenia ArtBooka. Tekst na sto procent został dodany jeszcze w tym czasie, rozpoznaję czcionki. Całość została wyrównana do prawej.
Posty na tej stronie również nie należały do zbytnio rozbudowanych. Znajdziemy na niej mianowicie dwie notki na temat nowych konkursów, które ograniczały się jedynie do pokazania obrazka, screeny z czatowej "imprezy", króciutką notkę opisującą jedną movie stars i dwa posty tematyczne - na temat AnanaseQ oraz tego co powinniśmy pisać na statusie.


♥ Blog o MSP ♥
_________________________________________________________________________________

A oto pierwszy i ostatni blog, który działał jeszcze w 2012 roku. Miało być ich więcej, ale niestety czas mnie pogania, a pewnie i tak nie zdążę napisać tego posta przed północą. Heh, zawsze największa ochota na pisanie bierze mnie wieczorem, dlatego też staram się pisać notki kilka dni wcześniej i w odpowiednie dni publikować je o cywilizowanej godzinie, ale niestety nie zawsze znajduję na to czas. Ale wracając do tematu - strona może się pochwalić najdłuższą działąlnością ze wszystkich tu obecnych, założona została we wrześniu 2011 roku, podczas gdy ostatni post ukazał się w lutym 2012.
Jaki szablon wybrała administratorka? W pierwszej chwili miałam kłopot z zidentyfikowaniem układu, aczkolwiek ostatecznie doszłam do wniosku, iż jest on zamknięty. Nieco skołowało mnie to, iż pod postami pojawiło się dodatkowe tło. Oczywiście nie mogło zbraknąć i czatu od xat. Wyjątkowo ma on ustawione przezroczyste tło. Nad nimi miejsce znalazło menu górne. Wśród jego zakładek możemy znaleźć odnośniki do strony głównej, regulaminu czatu oraz oferty prezentowej. Nagłówek - widać na nim jedną movie star w dwóch różnych strojach (choć to akurat ma uzasadnienie w tekście) i napis otoczony białą poświatą. Jest to też pierwszy do tej pory blog, na którym została ustawiona playlista.
Trochę nagnę zasady i postów już nie opiszę - bo czas, czas, czas. Jedyne co mogę powiedzieć, iż do tej pory były one najbardziej rozbudowanymi, mającymi konkretną tematykę.



♥ PODSUMOWANIE ♥
________________________________________

Na podstawie obejrzanych dzisiaj przeze mnie blogów (a było ich nieco więcej, niż tylko te, o których pisałam w notce) oraz moich wcześniejszych doświadczeń z nimi postanowiłam przygotować krótkie podsumowanie, w którym zaznaczę największe różnice i najbardziej rzucające się w oczy rzeczy. Zaczynamy!~

  • Szablony zazwyczaj wykazywały się układem zamkniętym (ciiicho tam, ja też wiem jak idiotycznie brzmi to zdanie), podczas gdy obecnie zdecydowanie króluje układ otwarty.
  • Przeważnie kolorystyka w szablonie była niedopasowana i niejednolita.
  • Nagłówki praktycznie zawsze posiadały białe bądź będące jednym z teł dostępnych na MSP tło. Mało kto znał wtedy, tak popularną dzisiaj, przezroczystość.
  • Dalej o nagłówkach - zazwyczaj umieszczany był na nich link lub nazwa bloga, aktualnie bardzo często piszę się na nich również inne teksty, najczęściej nawiązujące do szablonu, pory roku, święta bądź po prostu zachęcające ("Wpadaj często!", "Blog na nudę!", "Wiosenny blog", itp.)
  • Posty były zdecydowanie mniej rozbudowane i krótsze, czasami nie pojawiały się w nich nawet żadne screeny. Mimo wszystko chyba nikomu to nie przeszkadzało - co można wywnioskować na podstawie liczby obserwatorów - podczas gdy obecnie spotkałyby się pewnie z masą hejtu.
  • Bardzo często pojawiały się króciutkie notki informacyjne bądź opowiadające o sytuacji czy nastroju redaktorki.




I na tym chciałabym już posta zakończyć. W przyszłości na pewno zajmę się również blogami z czasów lat 2013/14 - a te są mi szczególnie bliskie, gdyż to wtedy ja sama zainteresowałam się blogowaniem - ale to kiedyś, kiedyś, może za dwa miesiące.
Mam nadzieję, iż post przypadł Wam do gustu i choć odrobinkę zaciekawił~
Agh, spóźniłam się o sześć minut. Dobra, przestawi się godzinę na bloggerze i nikt nie zwróci uwagi... Nie?


Pozdrowionka
~Akiko
~Sri Dźajawardanapura Kotte
~Patelnia
Copyright © 2014 i don't really care ♥ , Blogger